Zaczęło się od jednego pytania: dlaczego mrożony napój musi być listą sztucznych dodatków? Nie musi.
Slush powstał w 2019 roku w Gdańsku, gdy dwójka znajomych - Ola i Kuba - nie mogła znaleźć mrożonego napoju, który smakowałby jak prawdziwe owoce, a nie jak chemiczny syrop. Pierwszą maszynę postawili na lokalnym targu. Kolejka ustawiła się sama.
Dziś mamy 47 stoisk w 18 miastach, własną manufakturę pod Warszawą i ponad 200 partnerów z branży HoReCa. Ale zasada jest ta sama, co na tym pierwszym targu: tylko prawdziwe owoce i soki, zero sztucznych barwników i konserwantów.
Owoce, soki, woda i odrobina cukru trzcinowego. Tyle. Skład, który przeczytasz bez tłumacza.
Kręcimy w naszej manufakturze pod Warszawą. Krótki łańcuch dostaw, świeżość w każdym kubku.
Owoce z drugiej klasy urody trafiają do nas, a nie do kosza. Kubki i słomki - w pełni kompostowalne.
Najlepiej poznasz nas przez kubek mrożonego Slusha. Znajdź stoisko albo zamów saszetki do domu.